Francuzi oburzeni wypowiedzią Agnieszki Holland



 

- Jestem w lepszej sytuacji niż Martin Scorsese. Przegrałam z naprawdę dobrym filmem, a nie jakąś idiotyczną wydmuszką - oznajmiła Agnieszka Holland po gali oscarowej, mając na myśli obsypanego statuetkami "Artystę" Michela Hazanaviciusa.
 
Słowa reżyserki oburzyły Francuzów, którzy oszaleli na punkcie swojego dzieła. - Kiedy ktoś mówi takie rzeczy o zwycięzcy, to znaczy, że nie potrafi godnie przegrywać - obrusza się w rozmowie z radiem RMF FM młody paryżanin i dodaje - trzeba mieć trochę szacunku dla konkurentów, którzy mają inną wizje kina. Nawet Pitt i Clooney zachowali się fair play i pogratulowali Jeanowi Dujardinowi.

Agnieszka Holland odznaczona orderem Orła Białego w Pałacu Prezydenckim, fot. Kuba Kiljan/ SFP

Francuzi zapomnieli chyba jak ich rodzima krytyka wyśmiewała "Artystę" po jego premierze na festiwalu w Cannes. Uważali, że jest pretensjonalny i ekstrawagancki. Dopiero 10 nominacji do Oscarów otworzyło oczy Francuzom i od tej pory uważają film za arcydzieło. Na jego temat wypowiadają się nawet politycy. Prezydent Nicolas Sarkozy przyznał, że "uwielbia ten film" oraz, że "to wielki sukces dla francuskiego kina wysokiej klasy". Jego konkurent w wyścigu do prezydentury, socjalista Francois Hollande powiedział, że lawina nagród "świadczy o żywotności francuskiej kinematografii". Znani z tego, że są przewrażliwieni na swoim punkcie Francuzi, raczej nieprędko wybaczą polskiej reżyserce taki afront.

MG / Fronda.pl
Źródło: Portalfilmowy.pl